Karalne rozpowszechnienie utworu

naruszenia praw autorskich przestępstwa autorskie

Ostatnio spotkałam się ze stwierdzeniem, które mocno mnie zaniepokoiło. W dyskusji na temat udostępniania cudzych zdjęć padło teza, jakoby to, co jest „wrzucone” do Internetu, było własnością wszystkich i można robić z tym, co się komu podoba. Chciałabym przestrzec przed takim tokiem myślenia, bo skoro wiecie już czym jest utwór i że twórca ma pewne prawa w stosunku do niego, to najwyższa pora wkroczyć na pole pozostałych przestępstw autorskich. Dzisiaj trochę o art 15 ust 2 i 3 ustawy o prawie autorskich i prawach pokrewnych, czyli właśnie o karalnym rozpowszechnianiu cudzej twórczości.

Czynności opisane w we wskazanych ustępach jako karalne polegają na rozpowszechnianiu bez podania nazwiska lub pseudonimu cudzego utworu w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystycznego wykonania albo publicznym zniekształceniu takiego utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu lub nadania.

 

Inne naruszenia praw autorskich i pokrewnych z art. 115 PrAut
Inne naruszenia praw autorskich i pokrewnych z art. 115 PrAut, opracowanie własne na podstawie art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

 

W orzecznictwie przyjęte zostało, że „przez rozpowszechnianie pisma, druku, fotografii lub innego przedmiotu […] należy rozumieć takie zachowanie się sprawcy, które polega na czynieniu ich powszechnie dostępnymi przez kolportaż, użyczenie, powielanie, kopiowanie i innego rodzaju udostępnienie ich treści szerszemu i bliżej nie określonemu kręgowi osób. Nie stanowi natomiast rozpowszechniania wymienionych przedmiotów działania sprawcy polegające na ich okazywaniu lub wyświetlaniu filmu za pomocą aparatury video, jeżeli tego rodzaju okazywanie lub udostępnienie tych przedmiotów odbywa się w niewielkim i ściśle określonym kręgu osób”[1]. W piśmiennictwie formułowany jest również warunek, aby sprawca nie miał możliwości kontroli nad liczbą osób, które mogą zapoznać się z treścią utworu[2]. Bezkrytyczne przyjęcie tych stanowisk, zdaniem teoretyków spowodowałoby wprowadzenie  do brzmienia art. 115 ust 2 przesłanki, których tam nie ma. Chodzi w szczególności o wymóg, by z utworem mogła zapoznać się potencjalnie nieograniczona liczba osób[3], bliżej niesprecyzowanych[4]. Przyjęcie w tym przypadku definicji z art. 6 pkt 3 ustawy o prawie autorskim prowadziłoby do absurdalnych konsekwencji, oznaczałoby to bowiem konieczność uzyskania zgody twórcy na rozpowszechnienie. Zatem znamię rozpowszechnienia z art. 115 PrAut należy rozpatrywać autonomicznie, zgodnie z powszechnym rozumieniem tego pojęcia[5]. Rozpowszechnianie więc nie musi być publiczne, czyli skierowane do nieokreślonej liczby nieoznaczonych osób. Wystarczy, że zamiarem bezpośrednim sprawcy zostało objęte czynienie utworu ogólnie znanym, wiadomym, szerzej dostępnym i to niezależnie od tego, czy z utworem rzeczywiście zdołała zapoznać się znaczniejsza liczba osób[6].

Na gruncie art. 115 ust 2 PrAut karalne jest tylko rozpowszechnienie dokonane bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy. Nie będzie natomiast przestępstwem sytuacja, w której twórca chce rozpowszechnić utwór anonimowo i wyraźnie to zaznacza, zaś wydawca decyduje się na podanie jego nazwiska[7].

Zniekształcanie polegać będzie na zmianie treści lub formy utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu lub nadania bez zezwolenia osoby uprawnionej. W praktyce dojdzie do tego w przypadku zastosowania niedozwolonych skrótów, uzupełnień, zafałszowań, adaptacji czy przeróbki zmieniających utwór niezgodnie z jego wymową i intencjami autora[8]. Dotyczy to zachowania, które w sposób obiektywnie rozpoznawalny ingeruje w formę lub treść przedmiotu ochrony własności intelektualnej i w ten sposób go deformuje. Znaczenie będą miały istotne modyfikacje, a ingerencja taka musi mieć charakter niedozwolony. Zniekształcenie, w przeciwieństwie do rozpowszechniania musi mieć charakter publiczny[9].

Ust 3 art. 115 PrAut stanowi „klauzulę dopełniającą” możliwych zachowań wkraczających w prawa autorskie lub pokrewne w inny sposób niż wskazany w poprzednich ustępach. Czynność wykonawcza została określona słowem „narusza”, przez co można rozumieć zarówno działanie, jak i zaniechanie określonego zachowania, do którego sprawca był zobowiązany. Sprawstwo polegać więc będzie w szczególności na przeszkadzaniu autorowi w wyrażeniu decyzji o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności, przy założeniu, że w ten sposób zmusi się autora do podzielenia się ze sprawcą wynagrodzeniem za utwór. To samo może dotyczyć uniemożliwiania przez sprawcę producentowi wprowadzania do obrotu fonogramu, gdy celem sprawcy jest osiągnięcie korzyści majątkowej. Również nieodprowadzenie lub odprowadzenie w mniejszej wysokości, niż wynika to z przepisów, wynagrodzenia lub opłat na rzecz twórców będzie stanowić przestępstwo[10]. Katalog czynów które można „podciągnąć” pod ten przepis jest otwarty, warunkiem jest naruszenie wymienionych praw autorskich i pokrewnych w inny sposób niż wymieniony w ust. 1 i 2, w celu uzyskania korzyści materialnej[11].

W opisywanym przypadku zachodzi mnóstwo wątpliwości odnośnie braku wskazania w jego treści konkretnych zachowań podlegających penalizacji.  Stąd też w dniu 11 kwietnia 2013 r. (RPO-729135-II-13/ST) Rzecznik Praw Obywatelskich złożyła wniosek o stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności art. 115 ust. 3 pr. aut. z art. 42 ust. 1 Konstytucji RP, zarzucając, że wskazany przepis jest nieprecyzyjny i nieścisły. Trybunał uznał jednak pogląd wyrażony w swoim wcześniejszym postanowieniu z 21 października 2009 r., w którym stwierdził, że „przepis ten nie jest pozbawiony zespołu znamion czynu zabronionego i pozwala rozpoznać, jakie zachowania będą podlegać karze, ponieważ znamiona te można zrekonstruować w toku wykładni jako naruszenie cudzych praw autorskich lub praw pokrewnych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Działanie tego rodzaju, niezależnie od sposobu, podlega penalizacji. Dla zaistnienia przestępstwa nie jest istotne, w jaki sposób następuje naruszenie praw autorskich lub praw pokrewnych. Ważne jest, że doszło do naruszenia tych praw i miało to miejsce w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”[12]. Zastosowanie takiej a nie innej formy wskazanego przepisu, zawierającej terminy niedookreślone wynika z charakteru regulacji prawnoautorskiej, która musi sprostać dynamicznym zmianom doby nowych technologii. Zdaniem Trybunału, nie zachodzi ryzyko nadużywania art. 115 ust 3 PrAut, ponieważ przemawiają za tym statystyki. Zgodnie z informacją Prokuratora Generalnego, z danych przekazanych przez 11 prokuratur apelacyjnych w Polsce wynika, że w okresie od 2008 r. do końca pierwszego półrocza 2013 r. wszczęto 239 postępowań na podstawie tego przepisu, z czego w 42 wypadkach skierowano akty oskarżenia, z których 28 sądy uznały za prawidłowe i zasadne. Stąd też 11 wyroków o umorzeniu oraz 4 uniewinnienia. W trakcie postępowania przygotowawczego o te przestępstwa 200 pozostało w prokuraturze [13]. Dlatego chociaż brzmienie dosłowne tego artykuły zakłada bardzo szeroki wachlarz czynów karalnych, dominującą rolę w odpowiednim stosowaniu tego przepisu pełnią sądy, w toku wstępnej kontroli aktu oskarżenia.

 

 

[1] Wyrok SN z dnia 16 lutego 1987 r., sygn. akt WR 28/87, LEX nr 20241.

[2] M. Siwicki, Naruszenia praw autorskich i pokrewnych w środowisku cyfrowym w ujęciu międzynarodowych standardów normatywnych, PS 2012, nr 5, s. 40,41 [za:] J. Raglewski, Komentarz do art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, [w:] Prawo autorskie i prawo pokrewne. Komentarz, D. Flisak (red.), Warszawa 2015 s. 1421.

[3] Tak m.in. K. Gienas [za:] J. Raglewski, op. cit., s. 1422.

[4] Tak E. Czarny-Drożdżejko [za:] J. Raglewski, op.cit.

[5] J. Raglewski, op.cit.

[6] Z. Ćwiąkalski, Komentarz do art.115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, [w:] J. Barta, R. Markiewicz (red.), J. Barta, R. Markiewicz (red.), Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, Lex 2011, teza 21.

[7] J. Raglewski, op. cit., s. 1423.

[8] Z. Ćwiąkalski, op. cit.

[9] J. Raglewski, op. cit.

[10] Z. Ćwiąkalski, op. cit. teza 29.

[11] J. Raglewski, op. cit, s. 1425.

[12] Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 października 2009 r., OTK ZU nr 9/A/2009, poz. 144.

[13] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 lutego 2015 r., K 15/13, LEX 1648132.

2 thoughts on “Karalne rozpowszechnienie utworu”

  1. No dobrze. A co jeśli p.Kwiatkowska pisze dla przykładowo Kowalskiej artykuły, które pani Kowalska publikuje poźniej pod swoim nazwiskiem (za zgodą prawdziwej autorki)? No bo przykładowo pani piastująca publiczne stanowisko jest głupia jak but, a druga pani potrafi pisać. Czy jest to wykroczenie polegające na wprowadzeniu w błąd opinii publicznej? Czy też przestępstwa teoretycznie nie ma – bo nie ma osoby pokrzywdzonej?

    1. Jeśli chodzi o tzw. ghostwritting, w teorii umowa z twórcą która zawiera takie ustalenia jest nieważna ze względu na sprzeczność z regulacjami prawa autorskiego (patrz: Piotr Łada, Sztuka a prawo autorskie. Wybrane zagadnienia, Warszawa 2014 r., s. 92). Moim zdaniem nie można przyjąć, że zgoda autora sanuje takie działania. Niemniej jednak w praktyce niestety tak właśnie to wygląda – dopóki autorzy wyrażają zgodę i nie chcą wstępować w swoje prawa to nie ma o czym mówić. Krótko podsumowując – być tak nie powinno, ale życie pokazuje, że prawo doskonałe nie jest i nie ma na to dobrego rozwiązania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *